czwartek, 13 marca 2014

"Córka dymu i kości" - Laini Taylor

Właśnie popełniłam jeden z największych grzechów mola książkowego, ale jako, że rządzę się swoimi prawami, nie zamierzam wyznaczać sobie za to żadnej kary, ot, po prostu tak się stało... i już, nic na to teraz nie poradzę.

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie...

Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie - zrodzonej z dymu i kości...

Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest? 

Karou prowadzi podwójne życie: 
jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone - Dealer Marzeń. Karou nie wie, skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalających przestrzeń między nimi. Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie...*

TO czego mól książkowy robić nie powinien

Mam wpojone do głowy, aby nie ominąć w czytanej przeze mnie książce nawet jednej literki, nawet jednego maleńkiego słówka. W istocie - nie omijam, czytam wszyściutko. Nawet najgorszą książkę daję radę zmęczyć; nawet w najgorszej książce zmęczę najbardziej denną treść i najbardziej żałosne dialogi, ale tu... Wymiękłam. I nie było to spowodowane tym, że ta powieść jest aż tak bardzo beznadziejna, jeszcze da się czytać, ale tym, że nie chciałam marnować na nią czasu.

Nasi Wielcy Super Bohaterowie

Karou najpierw mnie irytowała, a później była mi już całkowicie obojętna. Mogliby ją zadźgać, zakatować na śmierć, a ja i tak stwierdziłabym, że mam to gdzieś. Wiem, jestem okrutna. A Akiva. Oo! To dopiero nic nie potrafiąca sierota, serio, ten osobnik to podobno mężczyzna (podobno!). Za przeproszeniem, w tym związku to chyba Karou ma jaja. Naprawdę nie mogłam go ścierpieć. Taki idealny, taki piękny, i w ogóle! Och, jakie to fascynujące! Ile razy oni ze sobą rozmawiali? Ach, zapomniałam, przecież to była miłość od pierwszego wejrzenia. Zupełnie jak Romeo i Julia. Drodzy niewtajemniczeni, niespecjalnie lubię dramat szekspirowski.     

Coś za bardzo fantastycznego

Świat wykreowany przez autorkę rzeczywiście jest oryginalny, świeży i wszystko trzyma się kupy. Szkoda tylko, że ten pomysł jest... hm, chory i dziwny. Opisy wyglądu chimer były dla mnie po prostu obrzydliwe i nie miałam najmniejszej ochoty ich czytać. Może ja jestem jakaś nienormalna albo fantastyka mi się już po prostu przejadła? 

Jedno Wielkie "Hm"

"Córka dymu i kości" niespecjalnie przypadła do mojego wybrednego gustu, spodziewałam się czegoś choć ciut lepszego po tych wszystkich pozytywnych opiniach. Naprawdę nie rozumiem fenomenu tej książki. Niby styl autorki bardzo przystępny w odbiorze, niby całkiem plastyczny, czasem jakaś linijka się spodoba, ale... dla mnie to chyba troszeczkę za mało. A jak widzę, wydawnictwo wydało, innym czytelnikom się podoba, okładka jest PEŁNA pochwał... Coś musi być na rzeczy. Jak chcecie to czytajcie, nic nie stoi na przeszkodzie. 

*- pochodzi z okładki 

48 komentarzy:

  1. Chyba także mam problem z tą książką. Stanęłam bodajże w połowie i kompletnie nie mam ochoty ruszyć dalej:/ Niby ok, ale coś mi nie gra. Przełamię się w weekend i zacznę czytać dalej. Zobaczymy co z tego będzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo. A każdy tak chwali, podobno taka świetna.. :P Zobaczymy. :)

      Usuń
  2. Amber chyba też się przeliczył z nakładem, bo książkę można kupić za kilka złotych na wyprzedażach/w tanich księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Sama kupiłam ją za nie więcej niż 10 zł ;)

      Usuń
    2. Ahahaha, serio? Nawet nie wiedziałam. :D

      Usuń
  3. Będę omijać! Nie dam się zwabić tej okładce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia, bo ja się zapierałam, że nie sięgnę, ale jako że widziałam ją podczas każdej wizyty w bibliotece to jednak przegrałam. Ale drugiej części już na pewno nie przeczytam. :))

      Usuń
  4. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać książkę, teraz mam ją na półce od kilku miesięcy i jakoś nie chce mi się za nią zabrać. Kiedyś na pewno przeczytam, oby mi się bardziej podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Tobie na pewno przypadnie do gustu. :)

      Usuń
  5. Dobrze wiedzieć. Okładka mi się nie podoba. A twój tekst jest przedni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :D
      Okładka Ci się nie podoba? ;o Jesteś w mniejszości. :>

      Usuń
    2. Wiem, ale totalnie mnie nie przekonuje. Fajnie jest być w mniejszości!

      Usuń
  6. Taki mały koszmar. Nie pamiętam, żeby kiedyś tak strasznie czytało mi się jakąś książkę. Przebrnięcie przez kolejne linijki było dla mnie, że tak to ujmę: wyzwaniem. Również nie rozumiem fenomenu tej książki ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i w sumie odniosłam lepsze wrażenie niż ty, ale z drugiej strony jakoś nie mam ochoty na kontynuację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kontynuację również nie mam ochoty. :)

      Usuń
  8. "Córka Dymu i Kości" przede mną i nie za bardzo wczytywałam się w Twoją recenzję, by podejść do jej lektury bez żadnych uprzedzeń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem całkowicie, czekam na Twoją opinię na ten temat. :)

      Usuń
  9. hahahahah, wypożyczyłam kiedyś ale w końcu stwierdziłam że nie mam ochoty i oddałam nieprzeczytaną XD jak widać wybór świetny :')
    ale wciąż nie wiem, jak możesz nie lubić Romea i Julii. jak można nie lubić czegokolwiek od Szekspira! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie, już Ci to tłumaczyłam. :D

      Usuń
  10. Ja wystawiłam tej książce ocenę 8/10, ale już od jakiegoś czasu wiem, że jest to ocena zbyt wysoka. Sama teraz nie wiem, dlaczego tak wysoko ją oceniłam. Może czas napisać recenzję na nowo? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie, bo żeby napisać recenzję drugi raz musiałabyś tę książkę przeczytać po raz drugi, a nie warto tracić czasu. Takie jest moje zdanie. :P

      Usuń
    2. Tak, tak, nie będę marnować drugi raz czasu na tę książkę, tego jestem pewna.
      Jeju, tak sobie siedzę i myślę, co ja musiałam brać, żeby wystawić tej książce 8/10?!?

      Usuń
    3. Nic nie brałaś, po prostu nasze gusta się zmieniają, ja też się nie zgadzam z niektórymi swoimi starymi recenzjami, teraz te co piszę już są bardziej obiektywne. :))

      Usuń
  11. Mam ją już na półce, więc na pewno przeczytam. Nie spodziewam się jednak cudów, a raczej jakiejś lekkiej lektury. Zobaczymy co z tego wyniknie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekka jest, aczkolwiek nie jest zachwycająca. ;)

      Usuń
  12. Książka czeka już na mojej półce, więc pewnie niedługo zacznę ją czytać. Nie nastawiam się na wybitną lekturę, ale może nie będzie aż tak źle ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie jestem w trakcie czytania, wiec wypowiem się jak skończe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej, pamiętam, że czytałam ją aż tydzień gdy byłam chora, więc nie była ona za ciekawa, ale pamiętam, że nie podeszłam do niej aż tak krytycznie jak Ty. Nie wspominam jej źle, ale do tych przyjemnych jej nie zaliczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało osób podchodzi na tym świecie do książek aż tak krytycznie jak ja. :P

      Usuń
  15. Wooow! Wiele się tu zmieniło od mojej ostatniej wizyty! :)
    Ale książka niestety nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skorzystałam parę dni temu z promocji i zamówiłam wraz z kilkoma innymi książkami ten tom i drugi.. zobaczymy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się te książki spodobają, bo inaczej tylko stracisz... :<

      Usuń
  17. Czytałam i cóż... moje wrażenia idealnie odpowiadają Twoim, chociaż recenzji negatywnych tej książki jest bardzo mało. Przede wszystkim jest przereklamowana, ten pomysł niby taki oryginalny i świeży, a w istocie po prostu... nie wiem, wyolbrzymiony? Przesadzony? Bohaterowie też mnie irytowali.

    OdpowiedzUsuń
  18. O książce słyszę po raz pierwszy i już mam na nią ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, bo SKRYTYKOWAŁAM tę książkę. -,-

      Usuń
  19. Ach, a chciałam w najbliższym czasie przeczytać tę książkę ^^ Chyba nie będę marnować czasu, po Twojej recenzji wnioskuję, że zbyt dobra, czy ciekawa to ona nie jest. Szkoda, ze opis wydaje się taki intrygujący :)
    No i oczywiście świetna recenzja ^^ Jak zwykle zresztą!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis może i jest ciekawy, ale na wnętrze nie warto marnować czasu. Dziękuję. :)

      Usuń
  20. Niezla recenzja,ja osobiscie mysle ze masz racje,troszeczke nieciekawa ale po jakiejs ciezszej lekturze mozna przez nia przejsc,bochaterowie dosc wkurzajacy (tylko Brimestone normalny,i chyba polubilam tylko Zuze,taka tam natretliwa dziewczyna ktura focha sie o byle co i ciagle gada :) poza tym okropne sa opisy Akivy,strasznie przesadzone,no bo do cholery jasnej ile mozne byc tekstow : ,,Akiva mial takie piekne oczy,, ,,jego oczy mialy tak piekny kolor,, ,,zapatrzyla sie w jego niesamowitego koloru oczy,,itp.Ale poza tym ksiazka przypadla mi nawet do gustu,mimo ze bylo malo akcji,ale to tylko w pierwszej czeci,zachecam cie do przeczytania drugiej,jest lepsza,wiecej sie dzieje i jest mniej Akivy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, Akivy było stanowczo za dużo, zwłaszcza, że nie polubiłam go. Mimo Twojej zachęty, po drugą część nie sięgnę, nie mam już siły się z nią męczyć. :)

      Usuń
    2. No ale jak mozna nie kochac wspanialego Akivy XD,a co do drugiej czesci to trudno,gusta sa rozne a jak to mawia moj tata:,,o gustach sie nie dyskutuje,,
      chyba zaczne regularnie odwiedzac twojego bloga :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Skoro tu dotarłeś, to znaczy (mam nadzieję), że przeczytałeś post powyżej i wiesz co komentujesz.
Proszę o zachowanie kultury.
Będzie mi bardzo miło jeśli co do treści komentarza trochę się wysilisz. :)
Twojego bloga także odwiedzę i jeśli przypadnie mi do gustu – pozostawię po sobie ślad.
Jeśli masz do mnie jakieś pytanie, to śmiało pytaj.
Kontakt: kinga_godowska@wp.pl lub kinga.godowska@vp.pl
Dziękuję za wszystkie komentarze!