Coś na kształt opinii, albo czegoś innego... Taki zbiór myśli.
"Spędziłam w zamknięciu już 264 dni.
Towarzystwa dotrzymują mi tylko niewielki notatnik, uszkodzone pióro i liczby w mojej głowie. 1 okno. 4 ściany. 1,5 metra kwadratowego powierzchni. 26 liter alfabetu w języku, którym nie mówiłam przez 264 dni odosobnienia. Minęło 6336 godzin, odkąd dotykałam innej ludzkiej istoty."
Towarzystwa dotrzymują mi tylko niewielki notatnik, uszkodzone pióro i liczby w mojej głowie. 1 okno. 4 ściany. 1,5 metra kwadratowego powierzchni. 26 liter alfabetu w języku, którym nie mówiłam przez 264 dni odosobnienia. Minęło 6336 godzin, odkąd dotykałam innej ludzkiej istoty."
Nie wiem właściwie za co ja tak lubię tę k s i ą ż k ę.
Błąd. Nie
lubię jej.
Ja lubię tę o k ł a d k ę.
Lubię się w nią wpatrywać, wyobrażać sobie, że...
Że Julia jest trochę mniej denerwująca.
Że Julia nie jest tylko zamkniętą pomiędzy stronami powieści dziewczyną.
Że Adam jest trochę mniej idealny. Nie obraziłabym się gdyby go nie było nie było nie było. Byłabym zadowolona z faktu, że nie psuje mojej idealnej historii.
Że Warner jest tak zgrabnie skonstruowaną postacią jak w drugiej części.
Że tak, byłam za nim od samego początku. A
nie byłam. Niestety.
Wiesz, Warner, fajnie byłoby z tobą pogadać.
Zrozumielibyśmy się w więcej niż w 1 sprawie.
Na przykład w kwestii tego, jak bardzo ślepa jest Julia.
Na przykład w kwestii tego, ile masek trzeba założyć każdego dnia.
Na przykład w kwestii tego, jak bardzo bardzo bardzo nie lubimy Kenta.
Mówię ci, Warner, fajnie byłoby pogadać.
"Teraz już wiem, że naukowcy się mylą. Ziemia jest płaska. Wiem to, ponieważ zepchnięto mnie z jej krawędzi, choć przez 17 lat próbowałam się jej trzymać. Próbowałam wspiąć się z powrotem, ale pokonanie grawitacji graniczy z cudem, kiedy nikt nie chce podać ci ręki."
Książki Tahereh Mafi, to jedyne paranormale, które na serio serio serio mi się podobają. Jedyne, o których myślę z przyjemnością i jedyne, które mogę czytać więcej niż 1. Za 2 razem staram się nie widzieć tych wszystkich wad. Bo są. Są absurdalne sytuacje, spowodowane niedopatrzeniem autorki. Są bohaterzy, którym powinno poświęcić się znacznie więcej uwagi. I akcja jest trochę za mało porywająca. Cały świat, który można tu z o b a c z y ć też kuleje. Przeszkadza mi to. Ale nie przeszkadza mi to. Nadal będę udawać, że tego nie widzę. Bo styl jakim posługuje się Mafi wszystko przysłania. Jest taki cudowny cudowny cudowny. Jak dla mnie - n i e b o.
Czy muszę dodawać, że z ogromną ogromną ogromną niecierpliwością czekam na wielki finał, a mianowicie "Dar Julii"? Po zabójczym "Sekrecie..." nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać... Więc czekam. Tylko byłabym wdzięczna gdyby ktoś zablokował mi dostęp do portalu Lubimy Czytać. Wiem, że roi się tam od spoilerów. Wystarczy mi to, że złowiłam 1 cytat. Zaledwie 4 słowa, a tyle tyle tyle... w i a d o m o ś c i. Stanowczo wiem już za dużo. Jednak, z drugiej strony... Chyba nawet się cieszę, przynajmniej... N i e p o w i e m.
Czy muszę dodawać, że z ogromną ogromną ogromną niecierpliwością czekam na wielki finał, a mianowicie "Dar Julii"? Po zabójczym "Sekrecie..." nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać... Więc czekam. Tylko byłabym wdzięczna gdyby ktoś zablokował mi dostęp do portalu Lubimy Czytać. Wiem, że roi się tam od spoilerów. Wystarczy mi to, że złowiłam 1 cytat. Zaledwie 4 słowa, a tyle tyle tyle... w i a d o m o ś c i. Stanowczo wiem już za dużo. Jednak, z drugiej strony... Chyba nawet się cieszę, przynajmniej... N i e p o w i e m.
Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na (jeszcze) małą emocjonalną bombę, kolejna część jest lepsza od tej pod każdym względem. Pasuje przeczytać 1, aby sięgnąć po 2, później po 3.
Zachęcam. Są plusy, są minusy. Ale warto.
Tym, którzy poszukują czegoś miłego, lekkiego, przyjemnego.
Spodoba się.
Tym, którzy poszukują trochę oryginalności, a zarazem powielania schematów.
Spodoba się.
Tym, którzy mają ochotę poczytać coś o niewielkiej wielkiej miłości.
Spodoba się.
Tym, którzy pragną oddać się magii słów.
Też. Się. Spodoba.
Powierzcie kredyt zaufania Mafi, a wszystko będzie dobrze.

