Powrót do świata magii...
Kto nie słyszał o Harrym Potterze? Nie ma chyba na świecie takiej osoby. A wszyscy podzieleni są na dwie grupy: tych kochających i tych nienawidzących przygód o młodym czarodzieju. A ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy. Mimo, że cały ten `szał` mnie ominą, to gdy tylko trochę to ucichło, czyli jakiś czas po premierze ostatniej ekranizacji, ostatniego tomu „Insygni śmierci” sięgnęłam po wersję papierową i (uwaga!) zostałam przeniesiona do innego świata już od pierwszych stron! A ponieważ „Harry`ego Pottera” czytałam w tamtym roku to logiczne jest, że sporo zapomniałam i w tegoroczne wakacje postanowiłam odświeżyć sobie pamięć.
Dla nieznających jeszcze treści:
Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...
Nie sądziłam, że drugi raz nadal będzie tak magiczny. Zaskakujące jest jak Rowling zgrabnie pisze, dzięki czemu czytelnik nie może się uwolnić od lektury, a z każdą stroną pragnie więcej i więcej... I prawdą jest, że jest to seria dla wszystkich: dzieci, młodzieży i dorosłych. Wiem, na podstawie doświadczeń widzianych moimi oczami.
Pierwszy tom zawsze wspominałam jako ten najgorszy, najmniej ciekawy, nudny po prosu, a to wszystko dlatego, że został przeze mnie przeczytany jako ostatni. (Zaczęłam od części drugiej, bo pierwszą ktoś w bibliotece wypożyczył i już nie oddał). Ale teraz moje nastawienie do niej całkowicie się zmieniło!
Sięgając po pierwszą część „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” miałam tak paskudny humor, że podświadomie czułam iż jaką tylko wezmę książkę do ręki to jej nie skończę, a nawet ją skrytykuję choć prawdopodobnie wcale na to nie zasługuje. A dzięki Harry`emu? Chodziłam uśmiechnięta od ucha do ucha przez cały dzień!
Całą serię „Harry`ego Pottera” polecam wszystkim tym którzy jeszcze jej nie czytali, a zawsze gdzieś tam się tacy uchowają. Gwarantuję, że przeżyjecie mnóstwo wspaniałych chwil jeśli tylko lubicie fantastykę. A w „Kamieniu Filozoficznym” akcja dopiero się rozkręca!
Wydawnictwo: Media Rodzina
Stron: 319
Przeczytane: 02.07.2013r.
Moja ocena: 10/10

